Pragnęłam go, ale lubię ratować roślinki,nie kupować na hurra, bo coś się pojawiło, co chciałam. No i pojawił się ładny wilczomlecz w ładnym kolorze, więc hops wymiana podłoża i doniczki i aby miał się świetnie, dałam na podwórko. I pech chciał, że padało i padało, ja o nim zapomniałam, że może mu zaszkodzić, może nie tyle zapomniałam, co nie pomyślałam no i za głupotę trzeba zapłacić. Gdy zajrzałam do niego podstawa była już zgnita. Pobrałam sadzonki, ale niestety nie udało mi się go ukorzenić :( rozpacz...
Komentarze
Prześlij komentarz